Pierwsze chwile na Zanzibarze

Zanim z mężem podjeliśmy decyzję aby polecieć na Zanzibar, to obejrzałam dużo filmików na YouTube i przeczytałam wiele artykułów dotyczących tego kraju. Zafascynowałam się kulturą i ludźmi pochodzącymi z tego zakątka półkuli. Wiedziałam już, że muszę tam polecieć, to był mój kolejny cel. Jednak nie przypuszczałam, że przeżyje przygodę życia. Mieszkałam z mężem w hotelu stylu bungalow położonym przy piaszczystej plaży w miejscowości Uroa w pobliżu wybrzeża Kiwengwa. Warunki były bardzo dobre, styl afrykański dość surowy – uważam to akurat za atut. Jak tylko przybyliśmy do hotelu, zostaliśmy bardzo ciepło przywitani. Wszyscy byli bardzo życzliwi i już wiedziałam, że będą to cudownie spędzone dwa tygodnie.Przechadzając się ścieżkami obok hotelu zauważyłam, że pracownicy byli bardzo zaciekawieni moją osobą. Co chwila się uśmiechali i mówili JUMBO! Wiedziałam, że wystarczy tylko kilka dni, aby ludzie przyzwyczaili się do mojego widoku. Jak wchodziliśmy do restauracji to za każdym razem witano nas z uśmiechem. Posiłki jak zazwyczaj były umieszczone za wysoko abym sama mogła coś sobie nałożyć, co oczywiście jest zrozumiałe. Z pomocą męża wybierałam to co najbardziej wyglądało smakowicie. Jak zaczynałam zbliżać się do stolika to od razu pojawiał się kelner i przesuwał mi krzesło. Fakt, było ono bardzo ciężkie w związku z czym byłam wdzięczna za pomoc. To był bardzo miły gest z ich strony. Potem pracownik pytał się, czy czegoś nie potrzebuje. Myślałam, że będzie tylko tak na początku, ale byli tak mili przez cały pobyt. Zaczęłam obserwować czy w stosunku do innych osób tak samo się zachowują. Owszem, byli bardzo uprzejmi, ale w stosunku do mnie byli jeszcze bardziej pomocni. Ktoś mógłby powiedzieć, że to oczywiste, że widzieli, iż potrzebuje większej pomocy niż osoba przeciętnego wzrostu. Podróżując przekonałam się, że takie oczywiste dla większości to nie jest. Z czasem zauważyłam, że tutejsi mieszkańcy są z natury bardzo uprzejmi i pomocni.

Kraje

Nie chcesz przegapić żadnej nowości?

 

Zapraszam do mojego Newslettera. Będę przesyłać Tobie informacje o nowych wpisach na blogu. Dzięki temu będziesz na bieżąco ze wszystkimi nowościami. Na dobry początek chciałam Tobie ofiarować 15% zniżki na pierwszą konsultację indywidualną w Gabinecie Online. Rabat otrzymasz e-mailem po potwierdzeniu subskrypcji.